W obliczu trwającego kryzysu finansowego inwestowanie w tradycyjne produkty bankowe może okazać się nie trafione. Czas kryzysu jest dobrym okresem na poszukiwania alternatywnych – niestandardowych form inwestycji. W obszarze UE popularnym alternatywnym sposobem inwestowania jest rynek sztuki. Często nie wymaga on posiadania wielkich nakładów finansowych. Jest to sposób inwestowania wolny od wpływów jakichkolwiek kryzysów: gospodarczych, finansowych, politycznych. Znawcy tematu oceniają, że warto przeznaczyć na inwestowanie w sztukę (dobrym przykładem jest impresjonizm), do kilkunastu procent własnych oszczędności. Jest to lokata z oczekiwaną stopą zwrotu za co najmniej kilka/kilkanaście lat (5-10), z rentownością porównywalną do obligacji.
Każda rozsądna inwestycja wymaga zasięgnięcia opinii u eksperta. W związku z tym, że wąska grupa ludzi zna się na zagadnieniach związanych z sztuką, coraz więcej osób korzysta z usług banków oferujących art banking.
Jako pierwszy w Polsce ofertę art banking zaprezentował Noble Bank- proponuje on możliwość inwestowania w dzieła sztuki. W ramach tej usługi klient otrzymuje wsparcie i doradztwo ekspertów, którzy oceniają konkretny obiekt. Uzyskamy poradę eksperta, decydując się na jakiś konkretny obraz w kwestii: wyboru, zakupu, przechowywania.
Ceny malarstwa sięgają skrajnych wartości od wartości 100 USD po kilkaset milionów USD. Pomimo tak osiąganych wysokich cen, nie brak nowych chętnych nabywców. Widoczny jest stopniowy rozwój polskiego rynku, gdzie jedna z prac Olgi Boznańskiej „Portret kobiety w szalu” została sprzedana za 146 tys. zł, tj. 58 tys. zł powyżej ceny wywoławczej. Wysoko został wylicytowany „Portret mężczyzny„, wyceniony na 22 tys. zł, osiągnął cenę 42 tys. zł. Bardzo czytelnym przykładem opłacalności inwestowania w sztukę okazał się „Pejzaż z lasem” impresjonisty Józefa Pankiewicza. Koszt jego w 2004 roku wynosił 60 tys. zł, ale gdy został sprzedany w 2006 r., jego cena była już większa o 50%. Wiele jest przykładów, potwierdzających tezę, że nawet mając niewielkie zasoby finansowe warto kupować dzieła sztuki.
Sprawdź również Obrazy olejne!
Art banking na polskim rynku rozwija się, poszukiwane są dzieła dawne, jak i te powstałe po II Wojnie światowej. W tych cenzusach czasowych pojawia się szansa dla posiadaczy mniej zasobnych. Kupno prac powstałych niedawno, daje szanse osiągnięcia w przyszłości sporych zysków.
Próbą zdefiniowania skali opłacalności tego niestandardowego inwestowania jest światowy wskaźnik Mei Moses Art Index. Analizuje on ceny aukcyjne dzieł z XIX m.in. impresjonistów. Konkluzja wypływająca z niego jest prosta – opłaca się inwestować w sztukę. Oceniając polski rynek sztuki należy wziąć pod uwagę brak proporcjonalności w cenach. Prace impresjonisty Józefa Pankiewicza oscylują w granicach 300 tyś. zł, analogiczny pejzażysta angielski jest wielokrotnie droższy. Dziś nie można przewidzieć, czy za kilka bądź kilkanaście lat ceny nie zrównają się, a wtedy inwestując w polski impresjonizm uzyskamy znaczny zysk. Jedyny ponoszony koszt jest związany z konserwacją i przechowywaniem obrazu, jest to szczególnie istotne w przypadku, gdy nie chcemy stracić zainwestowanych funduszy, a obrazu nie zamierzamy odsprzedać od razu.